niedziela, 20 października 2013
PODCAST z22cm cz.2 - "LIGA vs REPRA cd./Droppody/GW Digitals"
Nadajemy ponownie, niczym przedwojenne radio! Herbi 'Hating', Mirai 'Trolling' i Nazroth 'Penisy!' - z naszych połączonych mocy powstaje SKURWIPODCAST! W dzisiejszej odsłonie Skurwipodcastu odpowiemy na pytanie "Czy wydra wygra?" LOL! Wcale nie odpowiemy, nawet go nie zadamy! Wrócimy natomiast śladem niespełnionego samca jaskółki, by wykonać piruet na kształt podsumowania eventów na Forum Ligowym z ostatnich dwóch tygodni. Jak już przejedziemy się po 'pani jaskółce' to porozmawiamy o ciężkim temacie 'Jajek' i osiągnąwszy zaspokojenie usiądziemy do tematu Digital lektóry... zapiąć pasy, wyciszyć komórki i jedziem!
PS: Nie odtwarza się? Fajnie było by przekminić aktualizację oprogramowania flash...
Pozdro600!
Nazroth
środa, 16 października 2013
PO DRUGIEJ STRONIE TĘCZY...
Pamiętacie jeszcze "W POSZUKIWANIU IDEALNEGO BRĄZU"? Otóż 'Idealny Brąz' doczekał się reszty składu - Army Painer nie przestał kopiować dobrych i sprawdzonych pomysłów Games Workshop i już w Listopadzie na półki trafią nowe Washe <Tfu psia mać, kurwa, lol> Quick Shade'y Army Painter.
Do obecnych:
Strong Tone ... Devlan Mud,
Dark Tone ... Badab Black,
Soft Tone ... Ogryn Flesh,
dołączą:
Red Tone ... Baal Red,
Purple Tone ... Leviathan Purple,
Blue Tone ... Asurmen Blue,
Green Tone ... Thrakka Green,
Największą zaletą nowych Quickshades jest oczywiście cena w stosunku do zawartości. 18ml za 10zł wali na kakało 12zł za 12ml GW. W dodatku jakość Washy (Shade'ów) GW znacząco spadła po wprowadzeniu nowej gamy. Co prawda kilka z nich jest bezcennych, ale kilka okazało się być do cna zjebanych. Army Painter wprowadza odpowiedniki wyłącznie starej gamy GW, a zatem wszystkie Quickshades zachowały parametry Washy - i są zajebiaszcze.
Skąd ta niezachwiana pewność, że nowe Quiskshades są idealnymi odpowiednikami starych Washy GW? Otóż mam je już na biurku i tak samo jak w przypadku 'Idealnego Brązu' wąchałem, skosztowałem, przetestowałem i mówię jak jest! Dostają moją rekomendację i gwarancję jakości, a dokładne rezultaty możecie zobaczyć tutaj na próbniku: PRÓBNIK
Próbnik można też zobaczyć na żywo w wiadomym sklepie.
Army Painter to bardzo fajna firma, która może i kopiuje wyrzucone na śmietnik pomysły GW, za to wyłącznie te stare i jare! Osobiście życzę im jak najlepiej, ponieważ dzięki nim mogę malować tak jak lubię i tym co lubię - a do tego płacąc mnie, za więcej - Dosia czochra o to swój ryj, a Delma przyklaskuje maślanymi rękoma!
Na koniec, żeby nie przynudzać (skoro już dzisiejszy wpis ma charakter stricte edukacyjny) z dedykacją dla Przemosana 'Black Snake of Alabama' wyrzeźbiony z GS'u na cześć zaszczytu jaki spotkał mnie na liście zapisów z Fire Frenzy... pokryty Adeptus Battlegrey i umaczany w czarnej bejcy AP: Dark Tone! Zamontuję na jednym z moich Herosów i zabiorę do Kozłowa, żeby odpowiednio uhonorować Katowiczan!
Pozdro600!
Nazroth
niedziela, 6 października 2013
PODCAST z22cm cz.1 - "ARENA 2013 / LIGA WH40K Reprezentacja i ETC"
Yeah! Jak macie uszy to słuchajcie! Najbardziej popularny pośród 22 członków Blog z22cm doczekał się pierwszej odsłony PODCASTU! Razem ze mną wystąpili Michał 'Spejsu' Herbergier i Rafał 'Mirai' Zygadło. Rozmawialiśmy o dwóch tematach. Oczywiście w pierwszej kolejności chcieliśmy w dość niecodzienny sposób podsumować nasz rodzimy produkt (nie, nie oscypek!), czyli Arenę 2013. Potem bo groobym bicie skoncentrowaliśmy się na tym co dla Nas wszystkich jest obecnie bardzo ważne, czyli Liga Ogólnopolska / ETC / Reprezentacja i jej przygotowanie / Aktywizacja Koordynatorów i nie tylko...
No to odsłuchujcie, nie pierdolcie, a na koniec komentujcie - może coś dobrego dla Polskiej Repry się z tego urodzi!
PS: Do odtworzenia potrzebne jest aktualne oprogramowanie Flash, oraz ewentualnie wtyczki... elo to chyba oczywiste XD
Pozdro600!
Nazroth
EKSPLORATORZY BEZMIARU WSZECHŚWIATA - "SLAANESH RADZI JAK GRAĆ" cz.9
Slaanesh, Bóg internetu błogosławi swoich kutaśnych czempionów. Niezaspokojoną ciekawość nagradza wizualnym nasyceniem. Odkrywanie granic internetu nagradza ekstatyczną wizją końca istnienia. Propagowanie swojej 22cm świątyni nagradza regularnym, Turniejowym Zapięciem.
Dziś krótko i treściwie. Większość z Was wie o co chodzi. Przeszliście zabójczy intelektualny i fizyczny trening, pokonując poprzednie osiem kroków na ścieżce prawdziwego Hedonisty-Gladiatora. Zajadaliście kurczaki, czupa-czupsiaki, broniliście swoich ognistych wrót i poddawaliście kostki i mięsne bicze licznym rytuałom. Soczyście klnąc, Zapinaliście i zostawaliście Zapięci, gdyż Mroczni Bogowie nie dbają o to, z której strony leje się krew! Dziewiąty krok to czas na odrobinę rozluźnienia, ale nie za bardzo, żebyście nie oklapli Turniejowo! It's time to Celebrate!
Liczba Członków bloga z22cm sięgnęła eskalacyjnego szczytu! dwudziestu Dwóch śmiałków dodało blog do obserwowanych. Jest to okazja do celebracji i w związku z tym epickim, ponadnaturalnym, kosmicznym stanem istnienia - zapraszam wszystkich na imprezę Bloga z 22cm, która odbywa się w poniższym jotpegu!
Wooow! Jak się kruca bawicie?! Jest ogień! AM FE TA MINA!
''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
Teraz troszkę nudnych statystyk:
Liczba wyświetleń stron według krajów:
''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
Źródła ruchu sieciowego:
''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
Najpopularniejsze posty:
Podsumowując powyższe statystyki postów: lubicie ogień i hate ponad wszystko inne, co jest chyba Polską cechą narodową. Jako, że jesteśmy społeczeństwem muzykalnym i mocno związanym z tradycją, nie dziwi fakt, że przebój "Jak robi Grav Gun" już teraz znajduje się na drugim miejscu pod względem oglądalności, a niebawem prawdopodobnie wskoczy na pierwsze. Czy przyszłość tego Bloga związana jest z filmikami i muzyką? Być może. Już teraz trwają prace nad pierwszym Podcastem - może się uda.
''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
Na koniec frywolne podziękowania dla tych z Was, którzy w poszukiwaniu licznych podniet i niecodziennych uciech, regularnie odwiedzają bloga. Wiem, że jesteście uzależnieni, rozumiem że nie postępujecie w zgodzie z wolną wolą. Dokucza Wam głód tak silny, iż pomimo niekiedy długich przerw w nadawaniu i tak czytacie w kółko te same posty. Jak widzicie czasem warto poczekać kilka miesięcy, żeby wena nabrzmiała i przypierdoliła ze zdwojoną siłą PLASK! PLASK!
Pozdro600!
Nazroth
Dziś krótko i treściwie. Większość z Was wie o co chodzi. Przeszliście zabójczy intelektualny i fizyczny trening, pokonując poprzednie osiem kroków na ścieżce prawdziwego Hedonisty-Gladiatora. Zajadaliście kurczaki, czupa-czupsiaki, broniliście swoich ognistych wrót i poddawaliście kostki i mięsne bicze licznym rytuałom. Soczyście klnąc, Zapinaliście i zostawaliście Zapięci, gdyż Mroczni Bogowie nie dbają o to, z której strony leje się krew! Dziewiąty krok to czas na odrobinę rozluźnienia, ale nie za bardzo, żebyście nie oklapli Turniejowo! It's time to Celebrate!
Liczba Członków bloga z22cm sięgnęła eskalacyjnego szczytu! dwudziestu Dwóch śmiałków dodało blog do obserwowanych. Jest to okazja do celebracji i w związku z tym epickim, ponadnaturalnym, kosmicznym stanem istnienia - zapraszam wszystkich na imprezę Bloga z 22cm, która odbywa się w poniższym jotpegu!
Wooow! Jak się kruca bawicie?! Jest ogień! AM FE TA MINA!
''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
Teraz troszkę nudnych statystyk:
Liczba wyświetleń stron według krajów:
Polska
|
25091
|
Stany Zjednoczone
|
1704
|
Wielka Brytania
|
797
|
Rosja
|
590
|
Francja
|
565
|
Niemcy
|
400
|
Australia
|
382
|
Kanada
|
174
|
Ukraina
|
163
|
Hiszpania
|
141
|
''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
Źródła ruchu sieciowego:
2752
| ||||||||||
1474
| ||||||||||
1229
| ||||||||||
701
| ||||||||||
659
| ||||||||||
626
| ||||||||||
349
| ||||||||||
340
| ||||||||||
288
| ||||||||||
249
|
''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
Najpopularniejsze posty:
5 lip 2012, Komentarze: 13
|
472
| |||||||||
4 paź 2013, Komentarze: 8
|
454
| |||||||||
21 wrz 2012, Komentarze: 9
|
438
| |||||||||
27 wrz 2012, Komentarze: 3
|
355
| |||||||||
11 sie 2012, Komentarze: 3
|
295
| |||||||||
17 wrz 2012, Komentarze: 3
|
282
| |||||||||
8 lip 2012, Komentarze: 2
|
268
| |||||||||
1 cze 2013, Komentarze: 2
|
257
| |||||||||
5 gru 2012, Komentarze: 7
|
235
|
Podsumowując powyższe statystyki postów: lubicie ogień i hate ponad wszystko inne, co jest chyba Polską cechą narodową. Jako, że jesteśmy społeczeństwem muzykalnym i mocno związanym z tradycją, nie dziwi fakt, że przebój "Jak robi Grav Gun" już teraz znajduje się na drugim miejscu pod względem oglądalności, a niebawem prawdopodobnie wskoczy na pierwsze. Czy przyszłość tego Bloga związana jest z filmikami i muzyką? Być może. Już teraz trwają prace nad pierwszym Podcastem - może się uda.
''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
Na koniec frywolne podziękowania dla tych z Was, którzy w poszukiwaniu licznych podniet i niecodziennych uciech, regularnie odwiedzają bloga. Wiem, że jesteście uzależnieni, rozumiem że nie postępujecie w zgodzie z wolną wolą. Dokucza Wam głód tak silny, iż pomimo niekiedy długich przerw w nadawaniu i tak czytacie w kółko te same posty. Jak widzicie czasem warto poczekać kilka miesięcy, żeby wena nabrzmiała i przypierdoliła ze zdwojoną siłą PLASK! PLASK!
Pozdro600!
Nazroth
piątek, 4 października 2013
JAK ROBI GRAV GUN?
Jak już być celebrytą to na całego. Z początku myślałem o Tweeterze, w końcu opcja w stylu 'właśnie zapinam jakiegoś nieszczęśnika' brzmi kusząco... Po długim namyśle porzuciłem ten koncept. Zamiast tego postanowiłem unieśmiertelnić moje dzieło i uczynić z niego kamienień milowy współczesnego Warhammer'a 40,000. Droga do sukcesu wcale nie była trudna. Zlokalizowałem największe zagadki universum WH40k i zdecydowałem się rozwiązać tą najbardziej zawiłą. Ponieważ na tym etapie znałem już odpowiedzi na pytania: 'Jak nazywały się zaginione, Preherezyjne Legiony Astartes?' czy tam 'Dlaczego Cylindryk nie gra na dużych Turniejach?' wybrałem Ultimate Zagadkę Zagłady, a mianowicie: 'Jak robi Grav Gun?'. Teraz macie jedyną i niepowtarzalną szansę stanąć w cieniu istoty, która osiąga Boskość. Śmiertelnicy, przedstawiam wam odgłos Grav Guna!
A jak właściwie robi Grav Gun? Dobrze robi! Srogo robi! Jest ogień!
Pozdro600!
Nazroth
czwartek, 3 października 2013
MARINES ESPECIALES TACTICA: Gravbikers
To on, on: Weapon Graviton
Zpieprzaj Mephistonie
Bo cię czeka nagły zgon!
Bije Taua i Necrona
Moc Weapona Gravitona!
To on, on: Weapon Graviton
Wczoraj byłeś twardy
Dziś do dupy zmykaj won!
Na cząsteczki rozpierdala
Tyranida i Eldara!
To on, on: Weapon Graviton
Jeśli pancerz masz wysoki
to na ciebie dobra broń!
Broń ta nie jest przekokszona
gdyż nie działa na Demona!
Space Marines: Graviton Gun to zupełnie nowy rodzaj broni zaproponowany w Codex: Space Marines. Przyznam, że wzywając Bogów do pomsty i żądając odpowiedzi na dręczące moją armię zmartwienia, miałem raczej na myśli nowe, dopakowane i twarde niczym adamantium, jednostki. W zamian Bogowie postanowili po raz kolejny przetestować moje Turniejowe Męstwo i zesłali innowacyjny rodzaj broni. Graviton Weapons to kontra na wszelkie zmartwienia Kosmicznych Marines. Gracze Power Armourowych wojaków właśnie na to czekali. U schyłku zeszłej edycji Marynowanego Dexu cierpieliśmy bowiem katusze ze strony dobrze opancerzonych, wysoko Woundowych jednostek. Ilość twinowanych i kombowanych melt nie wystarczała, by rozgrzać i przetopić wszystkie priorytetowe cele. Każda 'nowsza' armia dostawała jakieś duże i wypasione zabawki. Marines tracili na power levelu, tak samo jak cztery lata wcześniej, kiedy to Marynaty bez granatów i Kowali stawiały czoła Motonobom i Cyrkowi Grubasów. I doczekaliśmy się. Nowa edycja Dexu SM oferuje wiele ciekawych zabawek, gear-kombinascji, zasad. Mimo licznych prezentów, szczególną uwagę przykuwa jeden: Graviton Weapons. Jednostki wyspecjalizowane, 'dużo Woundów', 'wysoki Pancerz'. Latające Tyranty, Tervigony, Obliteratorzy, Terminatorzy Skrzydła Śmierci, Motory, a w końcu Eldarscy Wraith Knighci i Tauowe Riptide'y nie mogą już spać spokojnie. Nawet spokojnie szybującego po nieboskłonie Smoka Obiboka Chaosu można smagnąć po jajkach Gravitonem i delikatnie uprzykrzyć mu życie. Te bronie to wręcz overkill, który za jednym zamachem sprząta zagrożenie z przed nosa, nie angażując przy tym większej części naszej armii, a w najgorszym przypadku kolejna opcja to zabicia latacza.
Gravitony występują w kilku formach i możemy je fieldować na kilku Unitach. Z oczywistych przyczyn pominę składy Taktyczne, Bohaterów, czy inne mało atrakcyjne opcje. Przejdźmy do jedynych sensownych i wartych rozważenia.
Centurioni:
+ Wysoki pancerz,
+ Duże pukawki (Grav-Cannon)
+ 2 Woundy,
+ Wysoki Toughness,
- Niemobilni,
- Wysoki koszt punktowy,
Sternguardzi:
+ Są tam, gdzie chcesz ich mieć, (droppod)
+ Unused slot,
+ Niski koszt Combi-Gravów,
- Mała wytrzymałość,
- Jednorazowe pierdolnięcie,
Motory:
+ Mobilność,
+ Niski koszt punktowy,
+ Best in slot,
+ Uniwersalność,
+ Wbudowany Cover,
- Szybko uciekają ;)
W zestawieniu tych trzech, godnych uwagi jednostek, Motory bezlitośnie deklasują Centurionów. Są mobilniejsze, tańsze w punktach, zajmują mniej użyteczny slot, przebywają w wiecznym Coverze i na dodatek wyglądają po tysiąckroć lepiej. Za ~300pkt. wystawimy dwa składy Motorów po 3szt z dołączonym Attack Bikiem, wyposażonym w Multi-Meltę. Skład poza MM wygarnie z Combi-Grava i dwóch Gravgunów. Oddziały będą skakały z jednego końca stołu w drugi, nękając pancerne jednostki przeciwnika i blokując Cele Misji. Te same punkty możemy wyrzucić na oddział 3-4 Centurionów z Grav Cannonami. Niemobilne kloce, które w przypadku konfrontacji z innymi jednostkami uzbrojonymi w Gravy szybko się poskładają. Sternguardzi też zapowiadają się nieźle, ale pozostaje problem eliminacji celu i dalszej użyteczności. Motory dysponują mobilną Multi-Meltą. Nawet po wykorzystaniu Combi-Grava generują sporo ognia, a na gorzej opancerzone armie użyją linkowanych Bolterów. Mogą nękać różne, oddalone od siebie cele i w zasadzie gracz jest w stanie umiejętnie wbijać Motory tam, gdzie zadadzą największy ból. Sterni nadrabiają 'special isiu amunisiu', mimo to po eliminacji założonego celu przeciwnik z łatwością wymanewruje ich zasięg i pozbawi weteranów ich kolejnej zdobyczy. Chcąc nie chcąc ta edycja Kodeksu: Kosmiczni Marines jest zdecydowanie edycją Motorów. Jak mawiały Motomyszy z Marsa: "Niech gra muzyka i gaz do dechy!"
Czy wiesz, że?
Wraz z pojawieniem się broni typu Graviton, Blood Angelskie Mephistony stały się gaturnkiem zagrożonym. Dotychczas wypakowany na maksa i ordynarnie overpowered bohater Krwawych Aniołów mógł z łatwością wsysac nosem nasze Marinowe Armie. Obecnie jedna tura na 'openie' skutkuje zdmuchnięciem 'Lorda Śmierci' do czarnej dupy i z poważnego zagrożenia przeistoczył się on w łatwy Kill Point.
Pozdro600!
Nazroth
niedziela, 29 września 2013
Arena 2013 "SCOOBYDOO I ZAGADKA ZNIKAJĄCEGO WARGEARU"
Słowo od autora: Dla jednych minęło wiele miesięcy od mojego ostatniego wpisu. Inni
czują, jak gdyby czytali go ledwie kilka chwil temu. Czas w Warpie
płynie inaczej niż w naszym wymiarze, co wiedzą wszyscy zagorzali fani
Warhammer'a 40,000. All in all - praca dojebała mnie do tego stopnia, że
nie mam ani energii, ani weny by tworzyć kolejne ambitne na potęgę
wpisy )*( Nevertheless - przebłyski się zdarzają. Może kolejny wpis pojawi się szybciej niż po kolejnych trzech miesiącach czasu rzeczywistego...
A teraz do konkretów: Jesteśmy już po Arenie 2013. Dla przypomnienia Arena to coroczny Turniej Warhammer'a 40,000 klasy Master (czyli najwyższej pośród Polskich Turniejów). Event, który co roku zaskakuje czymś nowym, emocjonuje, przeciera pewne szlaki... i tym razem dochował tradycji. O Arenie można by było napisać wiele, ale skoncentruję się na sprawie, która budziła największe emocje: Chodzi o "zagadkę znikającego wargearu".
Już na samym początku tegorocznej Areny uczestnicy, poddający swoje Armie ocenie modelarskiej, zauważyli tajemnicze "znikanie wargearu" z rozpisek. Z początku znikały pojedyncze bronie, elementy wyposażenia, modele, później całe oddziały. Zdarzały się nawet przypadki znikania punktów za rozpiskę i modelarkę! Zaniepokojeni tym zjawiskiem uczestnicy poprosili o pomoc. Tak się trafiło, że obok najlepszego możliwego wyboru na detektywa - znaczy się mnie - gracze zadecydowali postawić na sprawdzone metody i wezwali brygadę Scoobydoo!
Łącząc swoje siły z bohaterami kreskówek, jak zwykłem to czynić, ruszyliśmy w tango. Zgłębiając tajniki teorii spiskowej i zagadki znikającego wargearu, przesłuchaliśmy licznych świadków. Bezowocnie staraliśmy się dociec przyczyny zjawiska 'znikania' elementów rozpiski. Z pomocą przyszedł nam jak zwykle niezawodny Sławek B. Sławek słynie ze stoickiej postawy i chłodnego podejścia do życia. Jego pozytywnego usposobienia i pogody ducha nie wzburzyły nawet wieści o zniknięciu Devourerów z Warlorda Hive Tyranta. Inny gracz na miejscu Sławka dostał by szału i wkurwiał się jak ranny byk, ale nie on. I tak z uśmiechem od ucha do ucha, Sławek wyjaśnił nam powód tajemniczego "znikania". Po chwili zdemaskowaliśmy winowajcę, którym oczywiście był:
Emanuel Furmańczyk!
Zaraz... przecież to maska! Złoczyńcą, stojącym za znikaniem ekwipunku był:
Dyrektor MDK przy ulicy Grunwaldzkiej!
Kurwa mać... maska pod maską!
Za znikającym ekwipunkiem czaił się bowiem on, lord zła i skurwiały, heretycki ancymon spustoszenia...
Herbi, aka Spejsu, aka Analny Gremlin Ciemności, aka Sędzia Główny, aka Michał Herbergier!
Pozdro600!
Nazroth
A teraz do konkretów: Jesteśmy już po Arenie 2013. Dla przypomnienia Arena to coroczny Turniej Warhammer'a 40,000 klasy Master (czyli najwyższej pośród Polskich Turniejów). Event, który co roku zaskakuje czymś nowym, emocjonuje, przeciera pewne szlaki... i tym razem dochował tradycji. O Arenie można by było napisać wiele, ale skoncentruję się na sprawie, która budziła największe emocje: Chodzi o "zagadkę znikającego wargearu".
Już na samym początku tegorocznej Areny uczestnicy, poddający swoje Armie ocenie modelarskiej, zauważyli tajemnicze "znikanie wargearu" z rozpisek. Z początku znikały pojedyncze bronie, elementy wyposażenia, modele, później całe oddziały. Zdarzały się nawet przypadki znikania punktów za rozpiskę i modelarkę! Zaniepokojeni tym zjawiskiem uczestnicy poprosili o pomoc. Tak się trafiło, że obok najlepszego możliwego wyboru na detektywa - znaczy się mnie - gracze zadecydowali postawić na sprawdzone metody i wezwali brygadę Scoobydoo!
Łącząc swoje siły z bohaterami kreskówek, jak zwykłem to czynić, ruszyliśmy w tango. Zgłębiając tajniki teorii spiskowej i zagadki znikającego wargearu, przesłuchaliśmy licznych świadków. Bezowocnie staraliśmy się dociec przyczyny zjawiska 'znikania' elementów rozpiski. Z pomocą przyszedł nam jak zwykle niezawodny Sławek B. Sławek słynie ze stoickiej postawy i chłodnego podejścia do życia. Jego pozytywnego usposobienia i pogody ducha nie wzburzyły nawet wieści o zniknięciu Devourerów z Warlorda Hive Tyranta. Inny gracz na miejscu Sławka dostał by szału i wkurwiał się jak ranny byk, ale nie on. I tak z uśmiechem od ucha do ucha, Sławek wyjaśnił nam powód tajemniczego "znikania". Po chwili zdemaskowaliśmy winowajcę, którym oczywiście był:
Emanuel Furmańczyk!
Zaraz... przecież to maska! Złoczyńcą, stojącym za znikaniem ekwipunku był:
Dyrektor MDK przy ulicy Grunwaldzkiej!
Kurwa mać... maska pod maską!
Za znikającym ekwipunkiem czaił się bowiem on, lord zła i skurwiały, heretycki ancymon spustoszenia...
Herbi, aka Spejsu, aka Analny Gremlin Ciemności, aka Sędzia Główny, aka Michał Herbergier!
"I udało by mi się, gdyby nie te wścibskie dzieciaki!"
W gwoli wyjaśnienia: Na Arenie nikt nie pierdolił się w tutti frutti i bez pardonu wykreślano z rozpisek gear/weapony/modele, nie spełniające wymogów WYSIWYG. Prawdą jest, że wymagania sędziów były wysokie, ale wspierając ich decyzję o podniesieniu poprzeczki powiem, że na tegorocznym ETC też nie owijano w bawełnę i modele miały Mindfuck Scaraby i inne niespotykane Geary. Ba - niektórzy Arenowi gracze przewidzieli wymogi WYSIWYG'u i tak jak przykładowo Piszczu (Fistingowa łapa na Szałasie Tau Generale, Commanderze, Uber Warlordzie) wymodelowali odpowiedni ekwipunek. Tym, którzy nie mieli tyle wyobraźni, rozpiski pustoszały. Niektórzy chwytali się brzytwy i tym sposobem najlepszym motywem jaki widziałem był Afruniu z magnetycznie umocowanym Chainfistem Termosów na swoim Tau Commanderze. W końcu w dexie Tau Fisto-Łapy brak, więc ta improwizowana 'konwersja' zadziałała na korzyść rozpiski, jeśli nie na korzyść oceny modelarskiej. To chyba wyraźny sygnał, by w przyszłości modelować wszystko co się da, ale jak określić gdzie przebiega granica między gearem wymaganym, a tym nie określonym wymogami WYSYWIGU?
A skoro jesteśmy w klimacie zagadek to i dla Was zagadka: Do kogo należy przedstawiona na poniższym zdjęciu łysinka? Odpowiedzi zamieszczajcie w komentarzach, których ilość prawdopodobnie nie przekroczy dwóch, czy tam trzech, ale chuj - jeden to i tak wpizdulec XD
Pozdro600!
Nazroth
sobota, 1 czerwca 2013
"YOU ARE SO FUCKED!" KODEKS: ELDARZY
Ze strony wydawcy:
"104 -stronicowy Kodeks, wydany w kolorowej szacie graficznej i oprawiony w miękką okładkę, zawiera:
- Tragiczną opowieść o upadku Eldarów oraz bogate tło historyczne ilustrujące dzieje tych, którzy przetrwali."
Recommended Soundtrack:
"Tragiczna opowieść" - tymi słowami można krótko podsumować Kodeks: Eldarzy. Kolorowy, 104 stronicowy Kodeks, który z powodu niskiego nakładu drukowany jest w miękkiej oprawie. O dziwo ciąg przyczynowo skutkowy kończy się na tym etapie i Kodeks: Eldarzy, podobnież do innych Polskich Kodeksów (tfu, chuj, psia mać, tfu!) sprzedawany jest w tej samej cenie, co jego Angielski (jedyny słuszny), oprawiony w twardą oprawę odpowiednik. Dla nie zorientowanych jest to 150zł w detalu (cena ze strony wydawcy).
No, ale osobnik zmuszony jest zajść w głowę skąd taka cena, nim potępi ten żenujący twór. I tak oto osobnik łypie do środka i widzi bogatą historię wymierającej rasy. Tłumaczoną rzecz jasna przez jakiegoś leszcza bez wyczucia smaku gry Warhammer 40,000 i jej mrocznego uniwersum. Osobnik wie, że znawca tematu nie tłumaczył by 'Shrieker Cannon' na 'Działo Wrzaskacz' i wnioski, jakie osobnik wysnuwa są oczywiste. Być może odbiór Kodeksu: Eldarzy był by znacznie przychylniejszy, gdyby autor tłumaczenia stworzył "Działo Wrzasku", lub nawet "Wrzeszczące Działo".
Osobnik wie również czym jest konsekwencja nazewnictwa. Podręcznik Główny Warhammer'a 40,000 zawiera tłumaczenie słowa 'Walker', jako 'Maszyna Krocząca'. Jest to poprawne tłumaczenie. Za wygiętego i wrzaskającego chuja osobnik nie jest w stanie wydedukować pochodzenia nazwy 'Wędrowiec Wojenny'. Nawet dziecko wie, że Warwalker to w najgorszym przypadku 'Wojkroczyciel' (lol o yeah!) a zatem coś tak żenującego jak 'Wędrowiec Wojenny' pozostaje nierozwikłaną zagadką. Tłumacz z drugiej strony jest ewidentnie wojenny, a zarazem kutaśny jak podgrzewany w mikrofali barszcz.
Dygresja podsumowująca: Drogi czytelniku 'po co?', powiadam 'po co?' podniecać się zasadami, wyłapywać strzępki informacji, konsolidować finanse z myślą o wielkich zakupach, skoro na koniec wydawca spierdoli wszystko błazenadą, opakowaną w miękką oprawę, zbrodniczo wycenioną i ogólnie żenującą u podstaw? Wielu krzyczy: 'nie dla Islamu', wielu krzyczy: 'nie dla GMO' - ja krzyczę: NIE dla Polskich Kodeksów!.
PS: Ostatnio nie mam czasu pisać, ale nie byłem w stanie się powstrzymać. Impuls wkurwo-inspiracji przezwyciężył bardziej naglące zajęcia.
Pozdro600!
Nazroth
sobota, 6 kwietnia 2013
"CHOOSE YOUR DESTINY!" Głosowanie na kolejną epicką konwersję,
Z powodu niebywałej popularności poprzedniego wpisu, równej plus/minus - zero komentarzy, postanowiłem siłą przezwyciężyć wasz lęk. Przestańcie obawiać się klawiatury i chwyćcie byka za rogi. W wasze ręce oddaję możliwość wybrania konwersji, którą wykonam w następnej odsłonie Pękniętego Koła Modelarskiego.
LAND RAIDER MAZDAMER:
Teren Raider Odkupiciel jest ewolucja wariantu krzyżowców.Odkupiciel zachowuje Assault Cannon i okruchy wyrzutnie Crusader, ale unika huragan Pływaki Bolter do kolosalnych projektorów palność. Te armaty flamestorm są w stanie oczyścić nawet dobrze bronił kompleks bunkier w sekundach.
DEFECATION MARINE:
Plague Marines mają obrzydliwe, zgniłe ciało, że smród rozkładu.Psujący się szlam, który emanuje z ich wielu dołów owrzodzenia płacz i niszczy ich zbroję, ale Plague Marines wciąż przerażające, wykwalifikowanych wojowników. Odporny na każdym bólu lub dyskomfortu, Marines Plague wolą krótki pojedynków przeciwpożarowych dystansowych, gdzie można zobaczyć ropiejące rany zadane ich wrogów ich uszkodzonych boltguns.
Dwa ambitne wyzwania, o wykonaniu których marzą dziesiątki modelarzy. Jedno z nich może stać się rzeczywistością. W moim poradniku przedstawię profesjonalny wykon, przy użyciu oryginalnych narzędzi. Poprowadzę was za rączkę, krok po kroku - aż do samego celu. Dzięki temu będziecie w stanie wykonać wymarzoną konwersję w zaciszu domowego warsztatu...
Aby wywrzeć nacisk na decyzję, która z powyższych, interaktywnych konwersji, ujrzy światło dzienne i zostanie uwieczniona na filmie - zagłosuj w komentarzach! Głosowanie zakończy się 20 kwietnia w sobotę.
Pozdro600!
Nazroth
LAND RAIDER MAZDAMER:
Teren Raider Odkupiciel jest ewolucja wariantu krzyżowców.Odkupiciel zachowuje Assault Cannon i okruchy wyrzutnie Crusader, ale unika huragan Pływaki Bolter do kolosalnych projektorów palność. Te armaty flamestorm są w stanie oczyścić nawet dobrze bronił kompleks bunkier w sekundach.
DEFECATION MARINE:
Plague Marines mają obrzydliwe, zgniłe ciało, że smród rozkładu.Psujący się szlam, który emanuje z ich wielu dołów owrzodzenia płacz i niszczy ich zbroję, ale Plague Marines wciąż przerażające, wykwalifikowanych wojowników. Odporny na każdym bólu lub dyskomfortu, Marines Plague wolą krótki pojedynków przeciwpożarowych dystansowych, gdzie można zobaczyć ropiejące rany zadane ich wrogów ich uszkodzonych boltguns.
Dwa ambitne wyzwania, o wykonaniu których marzą dziesiątki modelarzy. Jedno z nich może stać się rzeczywistością. W moim poradniku przedstawię profesjonalny wykon, przy użyciu oryginalnych narzędzi. Poprowadzę was za rączkę, krok po kroku - aż do samego celu. Dzięki temu będziecie w stanie wykonać wymarzoną konwersję w zaciszu domowego warsztatu...
Aby wywrzeć nacisk na decyzję, która z powyższych, interaktywnych konwersji, ujrzy światło dzienne i zostanie uwieczniona na filmie - zagłosuj w komentarzach! Głosowanie zakończy się 20 kwietnia w sobotę.
Pozdro600!
Nazroth
czwartek, 4 kwietnia 2013
KONWERSJA/KONTROWERSJA: DREADNOUGHT CHUJOZO
Życie niekwestionowanego boga modelarki, oraz idola młodzieży nie należy do najłatwiejszych. Występuje w nim oczywiście gloria i splendor, natomiast dzień po dniu trzeba udowadniać samemu sobie, że uwielbienie tłumów jest zasłużone. Nie ma bowiem nic gorszego od życia w hipokryzji i zakłamaniu. I tak, dążąc ku Epickiemu Ideałowi, jakim kreują mnie współczesne media, zapragnąłem stworzyć coś, co pozwoli przyszłym pokoleniom modelarzy żałować, że nie żyłem w ich czasach. Od wizji, do czynu dzieliło mnie ledwie kilka sekund i tak narodziła się moja spuścizna. Nim przejdziecie dalej - wiedzcie, że choć dla tak wykwintnego modelarza jak ja, jest to niewielki krok - tak dla naszego niewielkiego społeczeństwa hobbystów jest to krok w daleką, świetlaną przyszłość.
Nie bacząc na konsekwencje, zapuściłem się w czeluści Internetu, by wybrać powiązaną z Warhammer'em 40,000 'ultimate' inspirację, która posłuży za fundamenty mego ponadczasowego dzieła. Nie trzeba było długo szukać. Większość z nas - niewolników Warhammer'a 40,000 - gra, lub też grało Space Marines. Ikoną Kosmicznych Marynarzy jest oczywiście Dreadnought. Rozumie się samo przez się, że to właśnie Dreadnought Kosmicznych Marines jest jedyną słuszną inspiracją, godną mojego talentu, a zarazem tematem, którym skrycie interesuje się każdy poważny fan 40stki. Prawdziwi fani tej 28mm bitewnej ambrozji, godzinami przeglądają strony poświęcone Dreadnoughtom (przykładowo Dreadnoughttube, xxxDreadnoughtvideos, czy nasze rodzime frywolneDrednoty.com), marząc o tym by w przyszłości samemu posiąść, skonwertować i wymalować wybitnego 'Andromecha'. Zazwyczaj na marzeniach się kończy, a efektem wielu godzin starannej pracy jest tzw. Dreadnought Chujozo. Pełno tego szmelcu na allegro i w internetach. Niedokładnie oczyszczone, zdewastowane ulepki, zalane farbą, wykonwertowane bez użycia chwytnych, ludzkich dłoni. Makabreska kończy się dzisiaj, ponieważ pokarzę wam jak, w profesjonalny sposób i przy użyciu zalecanych przez producenta narzędzi, skonwertować Dreadnoughta Chujozo...
(foto Chujozo 1)
(foto Chujozo 2)
(foto Chujozo 3)
(foto Chujozo 4)
(foto Chujozo 5)
Do wykonania konwersji Dreadnoughta Chujozo wymagane są następujące produkty GieWu:
- Blood Angels Furioso Dreadnought
- Citadel Cutting Mat
- Citadel Hobby Knife
- Citadel Plastic Cutters
- Citadel Hobby Vice
- Citadel Hobby Drill
- Citadel Emery Boards
- Citadel Clean-up Kit
- Citadel Razor Saw
- Citadel Sculpting Tool
- Citadel Water Pot
- Citadel Modelling Files
- Green Staff
...Hola! Zanim zabierzemy się do pracy, muszę mieć pewność, że jesteście gotowi. Żeby wykonać własnego Dreadnoughta Chujozo - musicie go zrozumieć. Stać się jednym z obiektem swojej pracy. Komunia kształtu, komunia umysłów, komunia dusz. W tym celu przetłumaczyłem dla was Google Translatorem opis Dreadnoughta Chujozo ze strony WGieWu. Zaznaczam, że warto przeczytać go na głos, głos w sposób zbliżony do Audio Booków z Black Library.
"Chujozo Dreadnought to wcielony śmierć, wojna, której wysoki maszyna przerażająca broń prowadzony jest przez pilota zagrzebane głęboko w jego powłoce. Wiele ponosi blizny tysięcy lat wojny i są czczone w Krwi Rozdział Aniołów jako relikwie żywych. Niektóre pancerników Chujozo kierują się kaleką i starożytnych ciele krwi bibliotekarza Aniołów, podczas gdy inni ulegli Czarnym Rage i teraz walczyć u boku Spółki Śmierci, z zamiarem zniszczenia i śmierci."
Na tym etapie zrobiłem już wszystko, by przygotować was najlepiej jak umiem. Większość z was, co zrozumiałe, nie czuje się na siłach. Słabsi odpadną w przedbiegach, nie pokonując pierwszych trzech etapów. Druga fala odsiewu wyeliminuje tych, którym braknie skilla, nie dobrną do szóstego etapu. Jeden na stu, dotrze do etapu dziesiątego i tam polegnie utytłany we krwi, pocie i fekaliach. Jeden na tysiąc pokona etap dziesiąty i wraz ze mną cieszyć się będzie niekończącym etapem jedenastym. Tym 0,0001 procentom z was już teraz gratuluję, a reszcie życzę przetrwania na drodze życia nieudacznika i ofiary modelarskiego niepowodzenia.
TUTORIAL: How to Convert Citadels Chujozo Dreadnought
Krok 1: Rozpakowanie Modelu
Używając Citadel Hobby Knife delikatnie natnij zewnętrzną folię, którą następnie zsuń z opakowania. Wydobądź wypraski Dreadnoughta Furioso z opakowania i odłóż je na bok.
Pamiętaj! Po użyciu dokładnie zabezpieczyć nóż, specjalną nakładką.
Krok 2: Neutralizacja Odpadów
Używane wyłącznie przez wąsatych wielbicieli modeli kolejek Transfer Shit, Instrukcję, oraz opakowanie po Dreadnoughcie Furioso wyrzuć do śmieci. Nie będą nam już potrzebne, a cenne Angielskie powietrze zostało skażone tuż po otwarciu pudełka. Hyc do kosza z tym.
Krok 3: Wycinanie Części
Przy użyciu Citadel Plastic Cutters wytnij dwie nasady dłoni Dreadnoughta. Wiem, że wycinanie bitzów cążkami to żadne wyzwanie, mimo to nie daj się ponieść artystycznej żądzy. Grunt to umiejętność zaplanowania swojej pracy tak, by kolejne czynności zazębiały się czasowo. Kolejne części wydłubiemy z wyprasek, kiedy przyjdzie na to odpowiednia pora.
Krok 4: Rozrabianie Green Stuffu
Na tym etapie do akcji wkracza Citadel Hobby Vice. Narzędzie to jest często lekceważone przez pomniejszych modelarzy, jako bezużyteczne. Bezużyteczny może być tylko rozum, który podpowiada takie głupoty. Hobby Vice jest wielozadaniowym przyrządem, który ratował mnie z niejednej opresji. Chwyć swój Citadel Hobby Vice, a następnie posuwistymi ruchami utnij pasek Green Stuffu o szerokości mniej więcej pół cala. Niepotrzebny Green Stuff schowaj do pudełka, a spreparowany kawałek urabiaj w palcach przez około 20 sekund, aż zmieni kolor z żółtego i niebieskiego na zielony.
Krok 5: Rzeźbienie
Rozrobioną kulę Green Stuffu rozwałkuj przy użyciu narzędzia z Citadel Clean-up Kit. Jeśli zastanawiasz się, dlaczego nie zrobić tego palcami to odłóż Green Stuff, narzędzie z Clean-Up Kit, a Wypraski Dreadnoughta Furioso wystaw na allegro za pół ceny - nie nadajesz się do tej roboty bezmózgi lamerze.
Ci z was, którzy wiedzą, jak obficie pocą się dłonie podczas intensywnej pracy modelarza, mogą przeciąć wałeczek na dwa i przystąpić do rzeźbienia Szponów Kootasów.
Korzystając z Citadel Sculpting Tool zaznacz cewkę siuraka, a następnie ostrą krawędzią wytycz linię jego główki. Możesz zmoczyć narzędzie w zimnej wodzie przed przystąpieniem do obrabiania wypukłości penisa, przez co powierzchnia pozostanie gładka i błyszcząca. Płaską stroną narzędzia wbij się pod napletek, na głębokość ok 2mm. Na koniec naciągnij uformowany napletek na główkę Szponu Kootasa, oddając tym samym jego naturalne ułożenie.
Pamiętaj! Tą czynność należy powtórzyć dwa razy, ponieważ Dreadnought Chujozo uzbrojony jest w parę Szponów Kootasów.
Krok 6: Przyspieszanie Schnięcia
Po przyklejeniu Szponów Kootasów do 'nadgarstków' Dreadnoughta Furioso umieść całość w imadle Citadel Hobby Vice. Tak przygotowane Szpony umieść pod żarówką o sile 60w, na około piętnaście minut. To wprawi nowo powstałe członki w stan szybkiego twardnienia. W tym czasie możesz na przykład przygotować kolejną porcję Green Stuffu przy pomocy Citadel Razor Saw, lub innego poręcznego narzędzia. W Modelarstwie piękna jest swoboda działania, a do celu prowadzi wiele dróg - wybierz narzędzie, które odpowiada twojemu stylowi pracy. Komfort twojej pracy ulegnie poprawie, a czynności uchodzące za męczące staną się frywolną zabawą.
Z Green Stuffu ulep cztery kulki, które posłużą za zbiorniki amunicji twojego Chujozo. Przed przyklejeniem koniecznie wypoleruj je szczoteczką z Citadel Clean-up Kit, by pięknie mieniły się w świetle lampki.
Krok 7: Model Assembly
Jak już wspomniałem wycinanie części z wyprasek, przy pomocy Citadel Plastic Cutters jest dla cieniasów i autorów 'how to paint'. Profesjonaliści wiedzą, że bitzy najlepiej wyrywać przy użyciu Hobby Vice, co niejednokrotnie skutkuje naturalnym wygięciem bitza. Dzięki temu sklejanie modelu staje się czymś więcej niż zgubną rutyną.
Pamiętaj! Inspiracja czai się wszędzie, nawet w przypadkowo wygiętych częściach!

Krok 8: Klejenie i Opracowanie Modelu
Dla wielu z was klejenie to największa udręka. Często kończy się sklejeniem palców, przez co dłonie tracą swoją naturalną chwytność. Aby temu zapobiec klej przy pomocy dwóch imadeł Citadel hobby Vice. Te cacka jeszcze nigdy mnie nie zawiodły, a klejenie przy ich pomocy to luksus. Na koniec nawierć otwory Dreadnoughta korzystając z Citadel Hobby Drill.
Pamiętaj! Wszystkie otwory... wszystkie.

Krok 9: Przygotowanie Sarkofagu
Sarkofag jest duszą naszego modelu. To w nim spoczywa 'pilot kaleka i starożytnych ciele krwi bibliotekarza Aniołów'. Wyszlifowanie sarkofagu przy pomocy zwykłego pilnika modelarskiego zajmie wieki, dlatego skorzystaj z Emery Boards. Plastikowe patyczki pokryte papierem ściernym przewyższają pilnik pod wieloma względami. Cieszą przede wszystkim swoją długowiecznością, oraz jakością wykonania. Osobiście preferuję używać wszystkich trzech na raz, dzięki czemu rozkładam ich ciężar na szlifowaną powierzchnię tworząc mieniącą się gładź pokroju ściany diamentu.

Krok 10: Prace Wykończeniowe
Po naklejeniu Sarkofagu model jest już prawie gotowy. Na tym etapie istnieje duże ryzyko uszkodzenia części wyrzeźbionych z Green Stuffu, jesteś w końcu pełen entuzjazmu i oglądasz swoje niedoszłe dzieło ze wszystkich stron. Ochłoń i delikatnymi, kulistymi ruchami wypoleruj sarkofag, oraz Szpony Kootasy używając szczoteczki z Citadel Clean-up Kit, zamoczonej w wodzie. To nada kulom pięknego połysku, by cieszyły oko przez długi czas.
Dreadnought Chujozo schnie, a ty masz chwilę czasu by przygotować się na etap jedenasty. Do kubeczka Citadel Water Pot wlej swój ulubiony napój gazowany. Jeśli nie lubisz gazowanych napojów to z przykrością muszę oznajmić ci klęskę. Delikatne, musujące bąbelki pobudzają wnętrze jamy ustnej, wywołując nadprodukcję hormonu radości. Mogłeś cieszyć się swoim Dreadnoughtem Chujozo, ale tu chodzi o coś więcej niż zwykłą, przyziemną radość. Masz się nim napawać. I wierzę, że wśród czytelników jest jeden, lub dwóch, którzy podołali wyzwaniu i są teraz w etapie jedenastym...

Krok 11...: Upajanie Się Kolejnym Sukcesem wraz z Hebanowym Hipciem...
Wraz z Hebanowym Hipopotamem, którego siostra przywiozła mi z Ugandy napawam się swoim dziełem. Mój bezruchy towarzysz wpatruje się z zachwytem w refleksy światła odbite od podajników amunicji i pięknie wyrzeźbionego Sarkofagu. Lód wydaje z siebie cichy trzask, chłodząc bulgocącą Colę Zero. W normalnych okolicznościach człowiek obdarzony moją wyobraźnią mógł by zamartwiać się, czy przypadkiem słomka z kubka nie osunie się, roniąc kroplę Coli i dewastując tą idealną scenę - ale nie ja. Ja użyłem kubka Citadel Water Pot, wyposażonego w sześć uchwytów na słomki różnej grubości. Mój krok jedenasty może trwać nieprzerwanie, aż do końca świata... lub Coli Zero.

Pozdro600!
Nazroth
Subskrybuj:
Posty (Atom)





























